Jestem Gabriel, gepard. Szybki, zwinny, sprytny i bystry. Nie łatwo mnie nabrać. Jestem straszliwie uparty i odważny. Jestem sierotą, sam wszystko robię. Mam około Waszych 14 lat, zwierzęcych 1,5. Lubię robić psikusy i kraść. Jeszcze mnie na tym nie przyłapano. Mieszkam na Złotych Równinach. Nasz król to lew Tamari. Jest on wredny, podły i próżny. Zawarł sojusz z pumami. Teraz do wszystkiego wykorzystuje lwice. Nie nienawidzę gościa. Jest on bratem Melody. Dziwne imię no, ale spoko. Co będę dużej gadał, zaczynamy.
-Lwice dziś były na polowaniu - mówiłem do siebie - Może uda się coś podkraść.
Zeskoczyłem z drzewa niedaleko zdobyczy. Nie byłem leniwy, ale za głodny na polowanie. Podkradłem kawałek antylopy. Uciekłem daleko. Niedaleko terytorium hien. Tamte widząc mnie od razu pobiegły atakować. Zabrały całą zdobycz. Warknąłem i odszedłem. Sam wybrałem się na polowanie. Jedna antylopa, nie tak źle. Po obiedzie wybrałem się na Koci Wodopój. Wziąłem kąpiel. Ruszyłem później do mojej jaskini.
*Rano*
Zauważyłem lwice. Wracały z polowania. Ale czemu nic nie miały?
- Dzisiaj brak antylop?- zapytałem
-Najwyraźniej tak- powiedziała Melody.
-Dziwne...
Nasza rozmowa była strasznie długa.
C.D.N
Jak widzicie nowy blog. Tego poprowadzę dłużej ;)
-Lwice dziś były na polowaniu - mówiłem do siebie - Może uda się coś podkraść.
Zeskoczyłem z drzewa niedaleko zdobyczy. Nie byłem leniwy, ale za głodny na polowanie. Podkradłem kawałek antylopy. Uciekłem daleko. Niedaleko terytorium hien. Tamte widząc mnie od razu pobiegły atakować. Zabrały całą zdobycz. Warknąłem i odszedłem. Sam wybrałem się na polowanie. Jedna antylopa, nie tak źle. Po obiedzie wybrałem się na Koci Wodopój. Wziąłem kąpiel. Ruszyłem później do mojej jaskini.
*Rano*
Zauważyłem lwice. Wracały z polowania. Ale czemu nic nie miały?
- Dzisiaj brak antylop?- zapytałem
-Najwyraźniej tak- powiedziała Melody.
-Dziwne...
Nasza rozmowa była strasznie długa.
C.D.N
Jak widzicie nowy blog. Tego poprowadzę dłużej ;)