wtorek, 30 września 2014

Od Arona (s. II)

Chciałem namówić tą kocice na ucieczkę. Ale była nie ugięta.
- No weź! Chodźmy! - rzekłem
- No dobrze - ugięła się
- To gdzie teraz? - spytała
- Na północ! - rzekłem z dumą
- Tam jest Wąwóz Zapomnienia! Nie idę w tamtą stronę - warknęła
C.D.N

sobota, 27 września 2014

Od Melody (s. II)

Siedziałam z Aronem na skale. Patrzyliśmy się na piękne, gwieździste niebo.
- Tu jest przepięknie. - rzekłam
- Oczywiście, ale widziało się ładniejsze miejsca.
- Jakie? - zapytałam
- Długo by popisywać... Czekaj mam pomysł!
- Jaki? - byłam coraz bardziej zdziwiona
- Ucieknijmy stąd!
Normalnie chwilę mnie zamurowało
C.D.N

środa, 24 września 2014

Od Penelopy (s.II)

Zobaczyłam chłopaków, a przed nimi mój brat.
- Dałbyś spokój, dobrze? - warknęłam do niego
- O siostrzyczka - spojrzał na mnie - To ty tu jesteś?
Uderzyłam go łapą.
- To chcecie walczyć? - zapytał - Takie łamago!
Skoczyliśmy na niego. Było nas więcej. Kamil nieźle oberwał
- I co teraz? - zapytaliśmy - Nadal uważasz nas za łamagi?
C.D.N

poniedziałek, 22 września 2014

Od Mary (s. II)

Zaczęłam iść nad moją ulubioną rzekę. Było to miejsce przepiękne. Zakryty trzciną bystry strumyk. Jego nieskazitelna woda smakowała najlepiej ze wszystkich. Nad potokiem była kładka z przewróconego drzewa. I ten zapach czystej bryzy.... Ach! To miejsce znali tylko nieliczni.
Siadłam na drzewie. Zanurzyłam łapą w wodzie i łza popłynęła mi z oka? Dlaczego? Dziś rano dostałam taki list:
Kochana Mary, 
Wybacz nie mogę być teraz z Tobą... Wybacz. Wyruszyłem w podróż. Szukam kogoś.... Nie wiem czy znajdę... To ktoś dla mnie ważny. Gdy znajdę tę osobę to wrócę. Obiecuję. 
~~Danny
Załamałam się. Co to za osoba? Może jego partnerka? Koleżanka? Przyjaciel? Ktoś z rodziny? Nie wiem... Ale ta osoba ,jak w liście, jest dla niego ważna...
C.D.N

środa, 17 września 2014

Od Rodney'a (s. II)

Biegałem za Sky'em i Pariss'em po lesie. W pewnej chwili zobaczyliśmy Keri i Penelopę zbierające kwiaty na łące.
- Przestraszmy je - zaproponował szeptem Sky
- Ale po co? - zapytałem
- Ta zabawy powiedział.
Zaczęliśmy zakradać się, ale nie zdążyliśmy podejść. Skoczył przed nami Kamil.
C.D.N

niedziela, 14 września 2014

Od Gabriela (s. II)

Siedziałem na drzewie. Patrzyłem przed siebie.  Myślałem o Melody. Tak strasznie cieszyła się z powrotu Mary. Razem z tym "Aronem". Nie lubię gościa - wredne i głupie... Zaśmiałem się w myślach. Był zachód słońca. Zaczęło być coraz ciemniej. Pojawiały się gwiazdy.
- Pięknie tu! - powiedziałem
W pewnej chwili usłyszałem rozmowę. Maiłem czarny odcień, było mnie trudno odróżnić od nocnego nieba. Białe plamki wyglądały jak gwiazdy.
- Podpalmy suchą trawę - usłyszałem znajomy głos. To Aron!
- Masz race synu - powiedział Tamari - Zwierzyna ucieknie, więc Mary też będzie musiała odejść.
- Czujesz coś? - zapytał Aron
- Ale co mam czuć? - zdziwił się
- Czuję kogoś obecność - warknął
Spojrzał na drzewo. Nie widział mnie. W pewnej chwili rozbłysło światło. Ogień!
Zeskoczyłem z płoniącego drzewa i bez odwracania się, pobiegłem na skałę.
C.D.N

poniedziałek, 8 września 2014

Od Danny'ego (s. II)

Poszedłem za nią. Nie wyobrażałem sobie życia bez Mary... Znałem ją nie wiele, ale ja wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy ją tylko zobaczyłem, poczułem, że tu jest mój dom. Tamtego miejsca szukałem długo. Chodź tu na Skale w pobliżu nie ma dżungli, to i tak jest lepiej. Jestem tu z osobą, którą kocham.
Następnego dnia po bitwie było huczne powitanie mnie. Wszyscy się tak cieszyli z powrotu Mary. Z mojego dojścia też. Teraz się śpieszę, moja Mary ma pokazać mi tereny.
- Cześć - przywitałem się
- Witaj - odpowiedziała
C.D.N 

wtorek, 2 września 2014

Od Melody (sezon II)

Mary! Ona żyje. Wróciła w odpowiedniej chwili. Tak się cieszę z jej powrotu, ale ta bitwa... Minęło kilka minut. Znalazłam się przy Mary.
- Przegrywamy - szepnęła
W pewnej chwili skoczył na nią Tamari. Przygniótł jej gardło łapą i rzekł:
- Tobie nikt nie pomorze...
Pumy zatkały mi do niej drogę. W pewnej chwili usłyszeliśmy ryk lwa. Na Tamari'ego skoczył lew. Był biały i miał rudą grzywę. Mary wstała z ziemi i zawołała:
- Danny!
Popatrzyłam na nią i zapytałam:
- Kto to?
- Opowiem ci później.
Ten "Danny" walczył całkiem, całkiem. Dopiero rano pumy opuściły nasze ziemie. Mary mi wszytko opowiedziała. Tak cieszyłam się z jej powrotu! Później poszła gdzieś z tym rudym lwem.
C.D.N

poniedziałek, 1 września 2014

Od Tamri'ego (sezon II)

Siedziałem i zadowolony myślałem o tym, że Mary jeszcze nie wróciła.
- Pewnie nie żyje. Tam nie ma wody. - uśmiechnąłem się do siedzącego obok Kamila.
- Tato, mam pomysł... - zaczął
- Wszystkie twoje pomysły są idiotyczne - warknąłem
-Ale ten jest dobry! - zapewniał
- No to mów.
- Mary nie ma... Można teraz zaatakować stado. - rzekł
- To prawda... Szybko zwołaj wojsko. Atakujemy.
Zaczęliśmy się szykować.
- Atak po zmroku - rozkazałem - Będą wtedy zaspani.
W końcu nadeszła ta godzina. Szliśmy wolnym krokiem do skały.
Lwice już spały, a ja zaryczałem jak najgłośniej. Szybko wybiegły z jaskini. Zacząłem się śmiać. Zeszły na dół.
- Czego tu szukasz? - zezłościły się
Podszedłem do Melody i rzekłem.
- Teraz Mary ci już nie pomorze. - szepnąłem do niej.
- Czyżby na pewno?- usłyszałem znajomy głos.
Za mną stała Mary. W pełnej osobie. To nie był duch.
- Wynoście się stąd! - rozkazała.
Ja się zaśmiałem i skoczyłem na nią. Rozpoczęła się bitwa.
C.D.N