środa, 29 października 2014

Od Mary (s. II)

Otrząsnęłam się i zobaczyłam Tamriego.
- Czego tu szukasz? - warknęłam
- No nie wiem - sapnął - Tronu?
- I tak go nie dostaniesz! - uderzyłam go łapą
Tamten odepchnął mnie. Ja spadłam z doliny, gdzie byłam. Otrząsnęłam się. Były tam pumy.
- "To zasadzka" - przemknęło mi przez myśli
Byłam obolała nie dałabym rady walczyć. Naglę nie daleko uderzył piorun. Pumy obejrzały się.  Zza góry wyskoczył biały lew!
- Danny! - szepnęłam
Obok niego stał inny lew. Ulga, to nie lwica. Przyjrzałam się bliżej...
- Tako!
C.D.N 

sobota, 25 października 2014

Od Melody (s.ll).

-Aron nie mów tak o nim to dobry lew.-zawołałam.
-Co ty go bronisz?-zapytał.
-Nie.nie ja tylko...
-Co ty.
-.... ja po prostu go lubię.Znam go dłużej od ciebie.
-O czyli mnie odrzucasz.
-Tak zrywam z tobą.
W pewnej chwili mnie zepchną ze skały do wody.Na szczęście było to nisko.
C.D.N.

niedziela, 19 października 2014

Od Gabriela (s. II)

Odszedłem. Nie wiedziałem co mam teraz zrobić... Powiedzieć Melody prawdę? A może dać spokój? Siadłem na drzewie. Zobaczyłem, że lwice idą z polowania. Miały kilka antylop. Zaczęły wołać lwiątka. Weszły na chwile do jaskiń. Skubnąłem trochę i znów uciekłem na drzewo.
- I co teraz? - mamrotałem
Później poszedłem nad wodospad. Woda wesoło pryskała. Na chwilę uśmiechnąłem się. Zobaczyłem kolorowe ptaki. Radośnie śpiewały.
C.D.N

poniedziałek, 13 października 2014

Od Melody (s. II)

Już sama nie wiedziałam co robi Gabriel... Jest bardziej dziwny niż zazwyczaj.
- Co ci się dzieje? - oburzyłam się
- Mi?
- Tak, tobie!
Gabriel odwrócił się i odszedł.
- Idiota... - warknął Aron
- Już tak nie mów - walnęłam go - Ostatnio coś z nim nie tak...
C.D.N

piątek, 10 października 2014

Od Gabriela (s. II)

- Nie, nie ja tylko.... Zbieram jagody - broniłem się
- To nie jest krzew jagodowy - odparł Aron
- Ale... No.... Jadłem korę!
- Korę? - zdziwili się
- Jest pożywna i zdrowa - warknąłem
C.D.N

środa, 8 października 2014

Od Mary (s. II)

Wstałam i jak głupia zaczęłam skakać po kamieniach. Woda tryskała po skałkach. Było ślisko, ale dawałam sobie radę. Zatrzymałam się na większej "wysepce". Usiadłam i patrzyłam na księżyc. Ogon miałam zanurzony w wodzie. Czułam delikatną bryzę. Gałęzie szumiały. W pewnej chwili ktoś wepchnął mnie do wody.
- Cóż to znowu? - rozejrzałam się
C.D.N

sobota, 4 października 2014

Od Gabriela (s. II)

Zobaczyłem Arona i Melody. Wszedłem w krzaki. Nie chciałem by mnie widzieli. Kochałem Melody. Była dla mnie wszystkim. Tęskniłem za nią. W dzieciństwie byliśmy nierozłączni.  A teraz? Unika mnie na każdym kroku. Czy to taki wstyd kolegować się ze mną? Sam już nie wiem. W pewnej chwili wypadłem z krzaków.
- Ty nas podsłuchujesz? - oburzyła się Melody
C.D.N