-Aron nie mów tak o nim to dobry lew.-zawołałam.
-Co ty go bronisz?-zapytał.
-Nie.nie ja tylko...
-Co ty.
-.... ja po prostu go lubię.Znam go dłużej od ciebie.
-O czyli mnie odrzucasz.
-Tak zrywam z tobą.
W pewnej chwili mnie zepchną ze skały do wody.Na szczęście było to nisko.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz