środa, 30 kwietnia 2014

Od Tamariego 2

Szedłem przez nie znane mi tereny. Nie mogłem uwierzyć, że moja siostra mnie wygnała. A to jędza! Sam ją zdradziłem, a ona mnie. Nie wiedziałem, że ma charakterek po mnie. Za mną podążały pumy. W tej chwili zobaczyłem stado.
- Mam pomysł - szepnąłem do pum - Udawajcie poranione i zmęczone.
Podeszliśmy kuśtykając.
- Co się Wam stało? - zapytał lew
- A to strasznie długa historia...
- Opowiedz...
- Miałem być królem, ale moja wyrodna siostra zabrała mi tron i zaatakowała. Została mi tylko ta garstka pum.- skłamałem
C.D.N

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Od Mary 6

- Mam już plan! - mówiłam na tajnym zebraniu, nie było tam Tamariego, ani jego pum. Wszystko ustaliliśmy. Szykowaliśmy się i ćwiczyliśmy. W końcu nadszedł ten dzień.
- Czy wszyscy gotowi? - zapytałam
- Tak!!!
Poszliśmy do wąwozu, gdzie byli ludzie. Gabriel z drugiej strony uwolnił zwierzęta. Były z nami wszystkie pumy i Tamari. Lwy zaczęły rzucać zeribę. Ludzie wsiedli do maszyn i uciekli.
- Pumy pilnujcie, czy ktoś został.
Stanęły na skraju. Wszyściutkie.
- Teraz!
Lwy chwyciły gałęzie zeriby. Zepchnęli naszych wrogów w duł, do żywopłotu.
- Tamari - rzekłam - Oddaj tron po dobroci.
Wiedział, że jest sam i nie przeżyje, gdy się nie zgodzi.
- Dobrze, dobrze - warknął - A co ze mną?
- Odejdź! - powiedziałam - Skazuję cię na wygnanie.
Wiedziałam, że on zepchnął Tako. Sam mi o tym powiedział. Tamten stanął jak wryty.
- No co?! - krzyknęłam - Odejdź!
Tamten odszedł.
- Zemszczę się! - krzyknął - Będę królem! Nawet siłą!
- Odejdź - powtarzałam mój wyrok.
Odeszliśmy na skałę. Wszystkie zwierzęta były radę, że znów będę rządzić. Po jakimś czasie nasze ziemie porosła świeża trawa. Zza deszczowych chmur wyszło słońce, wróciły zwierzęta. Bałam się tylko powrotu Tamariego.
C.D.N

sobota, 26 kwietnia 2014

Od Tamariego 1

Jestem królem, chodź być im nie miałem. Głupi Tako! Zabrał mi tron, a później Mary. Odzyskałem go siłą, a jak inaczej? Zwierzęta przychodzą do mnie w różnych sprawach, w których i tak im nie pomogę. Tego dnia stałem przed Gabrielem. Chciałem go zachęcić do przejścia na naszą stronę. Mary i Melody by się nie zgodziły, a on?
- Nie! Nie i nie! - powiedział, gdy opowiedziałem o moim polanie.
C.D.N


Przepraszam, że tak krótko, ale znalazłam trochę czasu. 

czwartek, 24 kwietnia 2014

Od Melody 2

Szłam do wodopoju, na mojej drodze stanął Aron. Był to lew ze wschodniego stada. Był mojego wieku. Byliśmy przyjaciółmi. Ja chciałabym z nim być. Aron chyba też. Mary nie chcę, mówi, że coś w nim jej nie pasuję. Dla mnie jest idealny!  <3! We mnie podkochuję się Gabriel. Wiem o tym, ale on udaję, że nie wie o co mi chodzi. Popisuje się, skacze z dużych gór. Ja go tylko lubię. Jak chodzimy na polowania, zawsze dajemy Gabrielowi trochę jedzenia, by je ukradł. Wiemy o tym, ale udajemy zdziwione. Niech ma chłopak z czego się cieszyć. Ale od kiedy brak jedzenia.... Ok, teraz trochę o Aronie ; wielki, mosiężny i odważny. Ma rudą sierść i czarną, wielką grzywę. Błyszczące, niebieskie oczy. Jednym słowem : CUDO!. Nie wiem co nie pasuję w nim Mary. Ta to jakaś dziwna.
- Może się gdzieś przejdziemy? - zapytał
C.D.N

wtorek, 22 kwietnia 2014

Od Mary 5

Dobrze rządziłam, każde zwierze mnie kochało i wielbiło. Miałam wtedy około 1,5 r. Pewnego dnia nie mogłam znaleźć Melody. Poszłam do wodopoju. Zobaczyłam Tamariego i jego stado pum. Miał wtedy 2 dzieci: Kamila i Zenka (nie miałam pomysłu xd). Byli oni wieku mojej siostry.
- Oddaj tron po dobroci!
- Nigdy!
- Na pewno?
Wtedy zobaczyłam Melody, była otoczona.
- Tron lub siostra, co wybierasz? - zapytał
Straciłam Tako, Tamari stał się zły, rodzice nie żyją, brak chłopaka (:c), została mi tylko siostra, jedyna osoba, którą kochałam.
-Siostra - powiedziałam - Weź se tron!
Melody podbiegła do mnie i się przytuliła.
- Kocham Cię - szepnęła
- Ja też
Wróciliśmy. Powiedzieliśmy wszystko. Tron objął Tamari. Tego dnia wszystko się zmieniło: byłam normalną lwicą, podobnie jak inne. Za jakiś czas zaczęło brakować jedzenia. W tej sprawie przyszli do mnie Gabriel z Melody. Mówili coś o ludziach na naszej ziemi. Ja musiałam coś wymyślić.
C.D.N


niedziela, 20 kwietnia 2014

Od Gabriela 4

(Wcześniej u Melody)
- Wymyślę coś - powiedziała Mary i warknęła na Tamariego.
Poszedłem do swojej jaskini. Rano zobaczyłem lwice. Najwyraźniej poszły na polowanie.
- A dziś? - zapytałem Melody
- Jedna zebra.
- Mało - pokręciłem głową
Później poszedłem do miejsca gdzie są ludzie. Mieszkali w Wąwozie Nadziei. U nas dużo wąwozów xd. Zajrzałem. Mieli w klatce naszą zwierzynę. Cały wąwóz był otoczony zeribą. Wpadłem na pomysł.
- Do Mary! - krzyknąłem
Postacie na dole spojrzeli w górę i mnie zauważyli. Cofnąłem się i zacząłem uciekać. Najpierw mnie gonili, ale uciekłem. Byłem już na skale.
- Mary!- krzyknąłem
Na mojej drodze stanął Tamari.
- Czego znów?! - warknąłem zdeterminowany
C.D.N

sobota, 19 kwietnia 2014

Od Melody 1

Szłam przez las przed nami wylądował ptak Argo.
- Widziałem... - powiedział zziajany - ...dziwne istoty.
Opowiedział nam o nich.
- Chodźmy - poradził Gabriel- do Mary, na pewno wie co to.
Byliśmy na skale. Mary i Tamari się kłócili.
- Mary!- krzyknęłam i zaczęłam wszystko opowiadać
- Człowiek! - zdziwiła się - Tutaj!?
Opowiedziała nam o tych "człowiekach*".
- Nie wolno ich atakować.
- Czemu? - zdziwiliśmy się
- Jednego zaatakujesz i przychodzi ich ze sto!
- Aha
- Wymyślę coś - powiedziała
- Argo mówił nam, że to oni zamykają zwierzynę - powiedział Gabriel
C.D.N

*Człowiekach - napisane będzie, bo to zwierzęta odmieniać nie umieją. 

czwartek, 17 kwietnia 2014

Od Mary 4

- Co w ciebie wstąpiło? - zapytał
- Ja chcę być królem!
Wiedział, że nim nie zostanie gdy ja nim jestem. Znów mnie zaatakował. Warknęłam i odepchnęłam go. Tamten poszedł do Wąwozu Zapomnienia. Tam miał te swoje pumy.
*Miesiąc później*
Schowani w jednej z jaskiń czekaliśmy na najgorsze. Ja, Melody, Peter, Paula, Łukasz, Hubert.Tamari rozpoczął wojnę między lwami, a pumami. Ja jako lwiątka nie mogliśmy walczyć. Wszyscy czekaliśmy na powrót rodziców. Wszystkich rodzice wrócili, a gdzie nasi? Króla i królowej nie było. Zginęli podczas walk.
- I kto teraz będzie rządzić? - dopytywały się zwierzęta
W tej chwili weszłam na skałę i powiedziałam :
-Ja!
Wszyscy mi się ukłonili. Kilka miesięcy później przeprowadziliśmy się całym stadem do innego miejsca. Tam uczyłam się szermierki i polowań. Miałam też lekcje jak rządzić. Za jakiś czas już wróciłam. Byłam już dorosła. Nasze stado z pomocą gepardów pokonało pumy. Bardzo dobrze walczyła też Melody. Tamte koty wróciły do Wąwozu Zapomnienia. Cały Wąwóz otoczyliśmy zeribą*. Nikt już nie mógł wyjść, ani wejść.
C.D.N

*zeriba - coś podobnego do akacji, ale rośnie w Afryce. 

środa, 16 kwietnia 2014

Od Mary 3

- Tako! - krzyknęłam przez łzy
Kochałam swojego brata. Zawsze się z nim najlepiej dogadywałam. On miał być przyszłym królem. Chyba najlepszym po moim tacie Wiliamie.
Zeszliśmy na dół. Było tylko trochę sierści.
- Tako - szepnęłam zapłakana
Wróciliśmy do domu. Rodzice byli strasznie smutni. Wezwali naszego szamana.
- A nowym królem będzie... - on zawsze wybierał króla lub królową
Siedzieliśmy w rzędzie.
- Mary!
Zdziwiłam się i o mało nie spadłam ze skały. Tamari był nie źle wkurzony, zaczął warczeć. Zaatakował mnie. Rozdzielił nas dopiero tata. Zadrapał mnie w oko. Została mi tam skaza do końca życia.
- Coś ty narobił? - zaczął krzyczeć mój tata
Mały warknął i jego też uderzył.
C.D.N

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Od Gabriela 3

- Co znów?
- A nie, nie nic - powiedział - Może wpadłbyś do nas na kolację, Wąwóz Zapomnienia, wiesz gdzie to jest.
Cofnąłem się do tyłu, nie chciałem tam iść. Podszedł do mnie Kamil:
-  Chyba się nie boisz?
- Nie - powiedziałem - Przyjdę!
Już wieczorem szedłem do Wąwozu. Na drodze stanęła mi Melody.
- Gdzie idziesz?
Wszystko jej wytłumaczyłem.
Byłem już u pum. Wtedy przemówił Tamari:
- Może ty, Gabriel, chcesz do nas dołączyć?
- Hahaha - zaśmiałem się - Ja!? Hahaha! Chyba ci się śni.
Zeskoczyłem ze skały na której siedziałem i wyszedłem. Znów po drodze spotkałem Melody. Powiedziałem wszystko. Razem wybieraliśmy się do wodopoju. Przed nami wylądował Argo. Był to ptak sam nie wiem jakiej rasy.
C.D.N

niedziela, 13 kwietnia 2014

Od Mary 2

- Wąwóz Zapomnienia jest piękny - powiedziałam patrząc się na lawę, która płynęła obok mnie. Byłam wtedy malutka, około 5 mies.
- Tylko nie skaczcie - powiedział Tamari - Ziemia jest za delikatna, a pod nami jest lawa.
Szliśmy powoli i spokojnie. Obok nas tryskała magma. Tako trząsł się ze strachu. Przed nami był wąwóz. Na dole była woda z krokodylami. Przebiegliśmy przez kłodę. Melody na końcu. W pewnej chwil zsunęła się i spadła na płytę skalną. Ja z Tako od razu ruszyliśmy na pomoc siostrze. Tako zeszedł niżej i podał mi małą. Ja odłożyłam ją na ziemi. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam pustą płytę. Tako pływał w wodzie.
- Tako!
Po jakimś czasie nie było go widać.
C.D.N


Zapraszam do strony: Drzewo Genealogiczne, tam są obrazki małych lwiątek. 

piątek, 11 kwietnia 2014

Od Mary 1

*Kiedyś wspomnieniami Mary*
Jeszcze jako lwiątko:
- Tako - mówiłam - Szybciej
Biegliśmy w stronę wodopoju.
- Czekaj
Ja już byłam przy wodzie. Wtedy podszedł do nas Tamari. Jak zawszę warknął.
- Cześć braciszku - zawołaliśmy
- Cześć - odpowiedział - Może pójdziemy nad Wąwóz Zapomnienia?
Było to miejsce zakazane i niebezpieczne. Ale my o tym nie wiedzieliśmy, tylko Tamari. W naszą stronę zaczęła biec mała Melody. Przyjęliśmy prepozycie.
Gdy byliśmy już na miejscu zobaczyliśmy kilka pum. Tako i siostra bali się. Ja i Tamari nie.
C.D.N

wtorek, 8 kwietnia 2014

Od Gabriela 2

W tedy podeszła do nas Mary. Siostra Melody. Zapomniałem jeszcze powiedzieć, jestem czarny z białymi plamkami, a więc oryginalny. Mary jest starsza ode mnie i Melody.
- Nie ma dzisiaj nic?
- Tak - odpowiedzieliśmy
- Ciekawie.... zawsze złapało się trochę zwierzyny.
Gdy lwice już poszły wyszedłem na polowanie. Miała racje, nawet jednej zebry. Westchnąłem i ruszyłem na Lwią Skałę. Gepardy mieszkały pod skałą. Byliśmy szpiegami. Na mojej drodze stanął Tamari. Spojrzał na mnie gniewnie.
- Co znowu zrobiłem? - zapytałem zdziwiony
- Nie, nie nic
Zdziwiony odszedłem. Jeszcze raz się odwróciłem. Tamten odszedł. Zawsze był dziwny. Na mojej drodze stanęła puma. Był to Kamil, syn Tamariego. Zaczęła warczeć i atakować. Pumy nie są takie zwinne jak ja. Od razu wpadł na kamień za mną.
- Haha - zaśmiałem się- Nie atakuj jak nie umiesz.
Ze skały zeskoczyła Melody. Znów rozmawialiśmy. Podszedł Piter, przyjaciel Mary, Alpha, Mary też jest Alphą. Alphy między innymi to Paulla, Tamari (:P), Mary i Piter. Kiedyś ja i Melody też będziemy Alphami. Alphy są o wiele silniejsze i mądrzejsze. Kazał już iść Melody. Lubiłem ją, Pitera też. Znów na mojej drodze stanął Tamari.
C.D.N



Drugi odcinek. Jak sądzicie czego chciał ode mnie Tamari?