Dobrze rządziłam, każde zwierze mnie kochało i wielbiło. Miałam wtedy około 1,5 r. Pewnego dnia nie mogłam znaleźć Melody. Poszłam do wodopoju. Zobaczyłam Tamariego i jego stado pum. Miał wtedy 2 dzieci: Kamila i Zenka (nie miałam pomysłu xd). Byli oni wieku mojej siostry.
- Oddaj tron po dobroci!
- Nigdy!
- Na pewno?
Wtedy zobaczyłam Melody, była otoczona.
- Tron lub siostra, co wybierasz? - zapytał
Straciłam Tako, Tamari stał się zły, rodzice nie żyją, brak chłopaka (:c), została mi tylko siostra, jedyna osoba, którą kochałam.
-Siostra - powiedziałam - Weź se tron!
Melody podbiegła do mnie i się przytuliła.
- Kocham Cię - szepnęła
- Ja też
Wróciliśmy. Powiedzieliśmy wszystko. Tron objął Tamari. Tego dnia wszystko się zmieniło: byłam normalną lwicą, podobnie jak inne. Za jakiś czas zaczęło brakować jedzenia. W tej sprawie przyszli do mnie Gabriel z Melody. Mówili coś o ludziach na naszej ziemi. Ja musiałam coś wymyślić.
C.D.N
- Oddaj tron po dobroci!
- Nigdy!
- Na pewno?
Wtedy zobaczyłam Melody, była otoczona.
- Tron lub siostra, co wybierasz? - zapytał
Straciłam Tako, Tamari stał się zły, rodzice nie żyją, brak chłopaka (:c), została mi tylko siostra, jedyna osoba, którą kochałam.
-Siostra - powiedziałam - Weź se tron!
Melody podbiegła do mnie i się przytuliła.
- Kocham Cię - szepnęła
- Ja też
Wróciliśmy. Powiedzieliśmy wszystko. Tron objął Tamari. Tego dnia wszystko się zmieniło: byłam normalną lwicą, podobnie jak inne. Za jakiś czas zaczęło brakować jedzenia. W tej sprawie przyszli do mnie Gabriel z Melody. Mówili coś o ludziach na naszej ziemi. Ja musiałam coś wymyślić.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz