Zaczęłam iść nad moją ulubioną rzekę. Było to miejsce przepiękne. Zakryty trzciną bystry strumyk. Jego nieskazitelna woda smakowała najlepiej ze wszystkich. Nad potokiem była kładka z przewróconego drzewa. I ten zapach czystej bryzy.... Ach! To miejsce znali tylko nieliczni.
Siadłam na drzewie. Zanurzyłam łapą w wodzie i łza popłynęła mi z oka? Dlaczego? Dziś rano dostałam taki list:
Siadłam na drzewie. Zanurzyłam łapą w wodzie i łza popłynęła mi z oka? Dlaczego? Dziś rano dostałam taki list:
Kochana Mary,
Wybacz nie mogę być teraz z Tobą... Wybacz. Wyruszyłem w podróż. Szukam kogoś.... Nie wiem czy znajdę... To ktoś dla mnie ważny. Gdy znajdę tę osobę to wrócę. Obiecuję.
~~Danny
Załamałam się. Co to za osoba? Może jego partnerka? Koleżanka? Przyjaciel? Ktoś z rodziny? Nie wiem... Ale ta osoba ,jak w liście, jest dla niego ważna...
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz