wtorek, 2 września 2014

Od Melody (sezon II)

Mary! Ona żyje. Wróciła w odpowiedniej chwili. Tak się cieszę z jej powrotu, ale ta bitwa... Minęło kilka minut. Znalazłam się przy Mary.
- Przegrywamy - szepnęła
W pewnej chwili skoczył na nią Tamari. Przygniótł jej gardło łapą i rzekł:
- Tobie nikt nie pomorze...
Pumy zatkały mi do niej drogę. W pewnej chwili usłyszeliśmy ryk lwa. Na Tamari'ego skoczył lew. Był biały i miał rudą grzywę. Mary wstała z ziemi i zawołała:
- Danny!
Popatrzyłam na nią i zapytałam:
- Kto to?
- Opowiem ci później.
Ten "Danny" walczył całkiem, całkiem. Dopiero rano pumy opuściły nasze ziemie. Mary mi wszytko opowiedziała. Tak cieszyłam się z jej powrotu! Później poszła gdzieś z tym rudym lwem.
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz