niedziela, 16 listopada 2014

Od Dannyego - Wielkie przyjęcie

Mary przytuliła mnie.
- Tak się cieszę, że jesteś - pocałowała mnie w policzek
- Opowiadałaś mi tyle o nim - rzekłem - Nie mogłem dłużej znieść twojej udręki
Odeszła ode mnie i przemówiła:
- Chodź Tako nie będzie z nami długo, pragnę teraz wyprawić przyjęcie na jego cześć. Zapraszam każdego.
Zaczęliśmy iść w stronę skały.
- Dziękuję - szepnął Tako do mnie
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz