Cały czas myślałam o stadzie. Nie wiem dlaczego...Było mi tutaj dobrze, ale tęskniłam za Melody, Gabrielem i resztą. Był już wieczór. Słońce zachodziło. Siedziałam na skale i rozmyślałam.
- Co robisz? - powiedział do mnie Danny podchodząc - Tęsknisz?
- Tak jakbyś czytał mi w myślach. - odpowiedziałam - Gdzieś tam jest moja siostra, ale nie tylko ona. Czuję, że jestem tam potrzebna.
- Wiem - rzekł - Jak chcesz możesz odejść.
Widać było, że nie był z tego powodu radosny.
- Jestem tam potrzebna...
- Wiem, ale zostań tą jedną noc, ostatnią - poprosił
- No dobrze - popatrzyłam na niego - Dziękuję
Poszliśmy do jego jaskini. Rano szykowałam się do powrotu.
- Żegnaj - pożegnałam się
- Cześć.
Chciałam już iść, ale na chwilę się odwróciłam.
- Może chcesz iść ze mną? - zapytałam
- Wybacz, ale nie mogę - odmówił - Takiego miejsca szukałem przez całe moje życie.
- Dobrze - powiedziałam i ruszyłam przed siebie.
C.D.N
- Co robisz? - powiedział do mnie Danny podchodząc - Tęsknisz?
- Tak jakbyś czytał mi w myślach. - odpowiedziałam - Gdzieś tam jest moja siostra, ale nie tylko ona. Czuję, że jestem tam potrzebna.
- Wiem - rzekł - Jak chcesz możesz odejść.
Widać było, że nie był z tego powodu radosny.
- Jestem tam potrzebna...
- Wiem, ale zostań tą jedną noc, ostatnią - poprosił
- No dobrze - popatrzyłam na niego - Dziękuję
Poszliśmy do jego jaskini. Rano szykowałam się do powrotu.
- Żegnaj - pożegnałam się
- Cześć.
Chciałam już iść, ale na chwilę się odwróciłam.
- Może chcesz iść ze mną? - zapytałam
- Wybacz, ale nie mogę - odmówił - Takiego miejsca szukałem przez całe moje życie.
- Dobrze - powiedziałam i ruszyłam przed siebie.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz