Mary jest pojętną lwicą. Potrafi wiele przydatnych rzeczy. Nie musiałam jej wiele tego uczyć. Sama daje rade. Teraz jest wczesny ranek. Idę z Mary na polowanie.
- Już wstawaj. - polizałam ją
- Oj, mamo, daj mi dzisiaj spokój - mruknęła
Mary zazwyczaj jest miła, ale uparta,
- Wstawaj. - rzekłam stanowczo.
- No dobrze - ziewnęła
- Grzeczna dziewczynka. - pocałowałam ją
C.D.N
***
Przepraszam, że tak krótko, ale mam teraz szkołę i nie daję rady :c .
- Już wstawaj. - polizałam ją
- Oj, mamo, daj mi dzisiaj spokój - mruknęła
Mary zazwyczaj jest miła, ale uparta,
- Wstawaj. - rzekłam stanowczo.
- No dobrze - ziewnęła
- Grzeczna dziewczynka. - pocałowałam ją
C.D.N
***
Przepraszam, że tak krótko, ale mam teraz szkołę i nie daję rady :c .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz