Po kilku miesiącach spokoju, miał urodzić mi się brat lub siostra.
Tego dnia siedziałem przed jaskinią. Nagle zawołała mnie mama.
- Tamari, poznaj Mary, twoją siostrę i...
- Siostra?! Co za szczęście, będę stu procentowym królem...
- ....brata Tako. - dokończyła
- Brata?! - oburzyłem się - Nie chcę go!
- Takie życie. Wiliamie! Przynieś mi trochę jedzenia - powiedziała mama do taty
- Jakie one słodkie! Serafino! - uśmiechnął się mój tata
C.D.N
Tego dnia siedziałem przed jaskinią. Nagle zawołała mnie mama.
- Tamari, poznaj Mary, twoją siostrę i...
- Siostra?! Co za szczęście, będę stu procentowym królem...
- ....brata Tako. - dokończyła
- Brata?! - oburzyłem się - Nie chcę go!
- Takie życie. Wiliamie! Przynieś mi trochę jedzenia - powiedziała mama do taty
- Jakie one słodkie! Serafino! - uśmiechnął się mój tata
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz