Jestem już królem od kilku lat. Żądzę sprawiedliwie. Mam syna - Tamariego jednak nie sądzę, że będzie dobrym królem. Często rozkazuje innym zwierzętom, pomiata nimi. Chciałbym drugiego syna...
Pewnego dnia wyruszyłem z Tamarim na polowanie.
- Tato, to prawda, że jak będę królem, będę mógł robić to co mi się podoba? - zapytał
- To że jesteś królem, nie znaczy, że możesz robić wszystko.
- Za moich rządów to się to zmieni! - parsknął - Król powinien robić co chce!
- Chyba tylko ty tak uważasz.
- Nie! Jak będę królem to zmienię wszystko!
Odwróciłem głowę.
- Wracajmy już...
Po powrocie spojrzałem na moją żonę Serafinę.
- Mam dobre wieści! - uśmiechnęła się - Tamari, będziesz miał brata lub siostrę!
- Co?!
C.D.N
Pewnego dnia wyruszyłem z Tamarim na polowanie.
- Tato, to prawda, że jak będę królem, będę mógł robić to co mi się podoba? - zapytał
- To że jesteś królem, nie znaczy, że możesz robić wszystko.
- Za moich rządów to się to zmieni! - parsknął - Król powinien robić co chce!
- Chyba tylko ty tak uważasz.
- Nie! Jak będę królem to zmienię wszystko!
Odwróciłem głowę.
- Wracajmy już...
Po powrocie spojrzałem na moją żonę Serafinę.
- Mam dobre wieści! - uśmiechnęła się - Tamari, będziesz miał brata lub siostrę!
- Co?!
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz