Byłam trochę przestraszona. Mary poszła sama na pustynie! A jak tam są człowieki?! Albo jeszcze gorsze rzeczy.....
- Dawno poszła?
- No, jakiś czas temu....
- Już jej nie dogonię - warknęłam
W pewnej chwili usłyszeliśmy ryk.
- Co to? - zaczęła dygotać Viktoria.
- Potwór - zażartowałam
W pewnej chwili wyskoczył przed nas wielki, czarny kocur.
C.D.N
- Dawno poszła?
- No, jakiś czas temu....
- Już jej nie dogonię - warknęłam
W pewnej chwili usłyszeliśmy ryk.
- Co to? - zaczęła dygotać Viktoria.
- Potwór - zażartowałam
W pewnej chwili wyskoczył przed nas wielki, czarny kocur.
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz