Byłem taki szczęśliwy! Nie mogłem się w prost doczekać. Ale coś popsuło mi humor. Melody i Aron. Razem. Od dawna wiedziałem, że są razem, ale nie mogłem się z tym pogodzić.
- Nie moja partia - rzekłem do siebie smutno.
Bardzo lubiłem Melody, ale ona jest z królewskiego rodu. Aron też. A ja? Normalny gepard. Co, że czarny... Nie jestem z królewskiego rodu! Było mi trochę żal.
- Czemu nie mogłem urodzić się księciem?
Spojrzałem w wodę. Było tam moje odbicie.
- Co jest ze mną nie tak? Zły kolor? Może charakter? Sam już nie wiem.....
Zacząłem iść przed siebie przez Sawannę. Cały czas myślałem o mnie i Melody.
- Gabriel co ty sobie wyobrażasz? - rozmawiałem sam ze sobą - Jak by wyglądały wasze dzieci? On przecież jest księżniczką..... Ach....
C.D.N
- Nie moja partia - rzekłem do siebie smutno.
Bardzo lubiłem Melody, ale ona jest z królewskiego rodu. Aron też. A ja? Normalny gepard. Co, że czarny... Nie jestem z królewskiego rodu! Było mi trochę żal.
- Czemu nie mogłem urodzić się księciem?
Spojrzałem w wodę. Było tam moje odbicie.
- Co jest ze mną nie tak? Zły kolor? Może charakter? Sam już nie wiem.....
Zacząłem iść przed siebie przez Sawannę. Cały czas myślałem o mnie i Melody.
- Gabriel co ty sobie wyobrażasz? - rozmawiałem sam ze sobą - Jak by wyglądały wasze dzieci? On przecież jest księżniczką..... Ach....
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz