Szłam przez Sawannę. Było mi smutno. Wszystkie zwierzęta zbierały kwiaty dla mam. W pewnej chwili usłyszałam płacz. Zajrzałam za kamień. Siedział tam mały ptaszek, ze złamanym skrzydłem.
- Co się stało?
Opowiedział mi historie z Tamrim.
- Wejdź mi na głowę, zaniosę cię do mojej jaskini.
Mały najpierw nie chciał, ale wszedł.
- Jak się nazywasz?
- Diego. A ty?
- Jestem Mary
Poszliśmy do mojej jaskini. Zrobiłam małemu gniazdko i przyniosłam ziarna. Usztywniłam też złamane skrzydło.
- Twoje dobre serce, będzie ci zapamiętane - powiedział
Koniec.
***
Dziś takie krótkie. :D
- Co się stało?
Opowiedział mi historie z Tamrim.
- Wejdź mi na głowę, zaniosę cię do mojej jaskini.
Mały najpierw nie chciał, ale wszedł.
- Jak się nazywasz?
- Diego. A ty?
- Jestem Mary
Poszliśmy do mojej jaskini. Zrobiłam małemu gniazdko i przyniosłam ziarna. Usztywniłam też złamane skrzydło.
- Twoje dobre serce, będzie ci zapamiętane - powiedział
Koniec.
***
Dziś takie krótkie. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz