Szłam z Aronem przez las. Była tam masa krzaków. W pewnej chwili wyskoczył z jednego Gabriel i krzyknął:
- Łaza!
Aron krzyknął i uciekł.
- Ale masz przyjaciela - strusia.
- Bardzo śmieszne.
- Może wybierzesz się ze mną nad wodopój? - zapytałem
- No dobra
Poszliśmy nad wodopój. Tam były nieznanie nam lwy.
- Kim oni są? - zapytałem
- Nie wiem
Podeszliśmy bliżej.
- Kim jesteście? - rzekłem
- Boni i Clayd - odpowiedzieli
C.D.N
- Łaza!
Aron krzyknął i uciekł.
- Ale masz przyjaciela - strusia.
- Bardzo śmieszne.
- Może wybierzesz się ze mną nad wodopój? - zapytałem
- No dobra
Poszliśmy nad wodopój. Tam były nieznanie nam lwy.
- Kim oni są? - zapytałem
- Nie wiem
Podeszliśmy bliżej.
- Kim jesteście? - rzekłem
- Boni i Clayd - odpowiedzieli
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz